Marta Mozol
Archiwum:

2009
czerwiec
styczeń
2008
październik
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
styczeń
2007
listopad
październik
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzien
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
luty
styczeń
2005
grudzien
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzien
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
marzec
styczeń
2003
grudzien
listopad
październik
wrzesień
sierpień



poezja

powrót

poniedziałek

Anna stoi przed lustrem
włosy ma w nieładzie
i zakurzone myśli
w których głaszcze
bezdomnego już kota

zaczyna
od odbicia dłoni na ścianie
przegryzienia własnego sznurka
od dwóch gęstych i ciężkich
uczuć

Anna pije wódkę
z landrynkami i sokiem
nie znosi kiedy jest gorzko

rozmawia z Ewą
ale ta czeka już tylko na swój pociąg
nie odbije przecież na drodze Anny
swoich zbyt ostrych śladów

mówi jeszcze tylko
abym zrobiła loki